PiS zaprezentował swój program wyborczy

10 Sie

300 milionów chce wydać partia polityczna PiS na modernizację dróg i komunikacji miejskiej w Szczecinie, jeśli wygra ona jesienne wybory.

Program wyborczy kandydata na prezydenta Szałabawki z PiS to sprawdzone rozwiązania, które od lat pozostają wśród rozwiązań planowanych. Są wśród nich między innymi budowa tramwajów do zachodnich dzielnic (na 26 kwietnia i Mieszka I oraz wydłużenie linii na Ku Słońcu). Kandydat na prezydenta chce również dokończyć Trasę Zamkową. Twierdzi, że jej niedokończone filary i przęsła od wielu lat stoją bezużytecznie, kiedy można je dokończyć i usprawnić infrastrukturę drogową w rejonie Międzyodrza.

Kolejny etap to remont ulic Autostrada Poznańska oraz Tama Pomorzańska. Autostradę Poznańską Szałabawka widzi w formie ulicy 2+1. Oznaczałoby to, że jezdnia w każdym kierunku będzie mieć standardowo jeden pas oraz co jakiś czas pas środkowy, służący do wyprzedzania. Umożliwiłoby to wyminięcie wolniejszych pojazdów i płynniejszą jazdę. A przede wszystkim zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa na drodze, która teraz jest w opłakanym stanie. Również Tama Pomorzańska ma zostać gruntownie przebudowana. Ta ulica również znajduje się w opłakanym stanie i wymaga kapitalnego remontu.

Kolejna obietnica do dokończenie Obwodnicy Śródmiejskiej. To kolejny plan, który jest już wdrażany przez obecnego prezydenta. Jej budowa została co prawda zawieszona po poprzednim etapie do ulicy Arkońskiej na rzecz Trasy Północnej, jednak dokumentacja kolejnego etapu jest już w toku. Będzie on obejmował drogę od obecnej części aż do Wojska Polskiego. Jest to najdroższy etap inwestycji, jako że obejmuje też modernizację stacji kolejowej, która ma być częścią Szczecińskiej Kolei Miejskiej. Także skrzyżowanie obwodnicy z aleją Wojska Polskiego nie będzie się przecinało.

PiS Szałabawka
Program wyborczy PiS to modernizacja dróg

Skąd pan Szałabawka z PiS-u chce sfinansować te remonty? Twierdzi, że obietnicę funduszy dostał już od prezesostwa PiS ze stolicy. Stanie się tak jednak tylko wtedy, jeśli PiS wygra wybory samorządowe w przyszłym roku i samodzielnie utworzy nowy rząd. Oczywiście część pieniędzy pochodziłaby też z funduszy Unii Europejskiej. Dzięki temu, jak twierdzi poseł PiS, inwestycje te nie obciążyły by tak bardzo kasy miasta, a pozwoliłyby na znaczne usprawnienie i zwiększenie bezpieczeństwa jazdy w mieście. Tylko czy to jedyna grupa docelowa w Szczecinie?

Źródło: radioszczecin.pl